Poniedziałek, 20.08.2018, imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela

ŁAŃCUCH ŚWIATŁA I WALKA O SĄD NAJWYŻSZY W SŁUBICACH

  • 25.07.2018, 08:22 (aktualizacja 25.07.2018 15:11)
  • Kaja Regińczuk
ŁAŃCUCH ŚWIATŁA I WALKA O SĄD NAJWYŻSZY W SŁUBICACH
24 lipca, wieczorem przed słubickim sądem odbyła się manifestacja sprzeciwu wobec zawłaszczania sądów przez polityków. Już po raz 3 demonstracja odbyła się w ramach akcji '' Łańcuch Światła ''.

Podczas protestu wysłuchać mogliśmy również listu od Pierwszej Prezes SN prof. Małgorzaty Gersdorf, która stoi na straży naszych praw, mimo iż od trzech tygodni teoretycznie działa ustawa, która próbuje ją usunąć. 

Mimo późnej godziny, chętnych do wyrażenia swojej opinii nie zabrakło. Na koniec manifestacji uczestnicy zapalili tradycyjne światełka i odśpiewali Hymn Polski. 

 

 

Kaja Regińczuk
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Anna
Anna 26.07.2018, 19:49
No proszę, co my tutaj mamy?
Bezprecedensowy atak na funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, Atak wspierajacych togowca oderwanego od koryta. Dla mnie jest to niebywały skandal, bo podważanie zasad państwa prawa zwłaszcza przez sędziego zasługuje nie tylko na potępienie, ale na zdecydowaną reakcję i pociągnięcie do odpowiedzialności z karną włącznie. Niestety żyjemy w państwie, które funkcjonuje tylko na papierze i takie hucpy mają nawet szanse powodzenia.
Dla wyjaśnienia dodam, że nie jestem zwolennikiem pis, bo raczej od lat zwalczam układ POPIS, ale wszyscy wiemy, że wymiar sprawiedliwości wymaga gruntownej reformy i naprawy, ale niestety pis jak zwykle potrafi jedynie wszystko spieprzyć i tak jest i tym razem, ale nie ma wątpliwości, że uchwalone i podpisane ustawy obowiązują i dopóki TK ich nie zakwestionuje to należy je przestrzegać.
Sprawa I prezes SN Gersdorf jest prosta do oceny i jej rzekome oświadczenie, że jest nadal I prezesem SN nie ma żadnego znaczenia, bo Konstytucja RP w art. 180.4 stwierdza, że ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu, której sędziowie przechodzą w stan spoczynku i Gersdorf po wejściu w życie nowej ustawy o SN przeszła w stan spoczynku, bo nie złożyła oświadczenia woli o chęci dalszego zajmowania stanowiska i nie przedstawiła zaświadczenia lekarskiego, że jest nadal zdolna pełnić taką funkcję. Gersdorf twierdzi, że ta ustawa ją nie obowiązuje, bo Konstytucja gwarantuje jej funkcję I prezesa do 2020 roku, kiedy upłynie jej sześcioletnia kadencja i oczywiście jest to farsa, bo ustawa wiąże wszystkich, a nie tylko tych, którzy się z nią zgadzają, natomiast jeżeli Gersdorf uważa, że cyt. ustawa narusza Konstytucję RP, to może, a w zasadzie wcześniej powinna będąc jeszcze I prezesem SN zaskarżyć ją do TK, bo miała takie uprawnienia. Rozumowanie Gersdorf jest takie, że bezwzględnie obowiązuje konstytucja a inne przepisy nie mają żadnego znaczenia, a przecież tak nie jest, bo załóżmy, że taki sędzia popełni przestępstwo, co się często w tej kaście zdarza, albo dostanie zwykłego ***ca i czy wtedy też będziemy czekać do końca sześcioletniej kadencji z faktycznym wakatem, bo według Gersdorf nie ma żadnego odstępstwa od tej konstytucyjnej zasady? Nie wiem, czy chodzi tu o demencję, czy uwiąd starczy, ale analizując każdy przypadek, to nie można go oceniać w kontekście jednego przepisu tylko kontekście zbioru obowiązujących przepisów w tym zakresie i jeżeli ustawa stanowi, że sędzia po ukończeniu 65 roku życia przechodzi w stan spoczynku to konsekwencją tego jest utrata wszystkich zajmowanych funkcji, bo emeryt nie może pełnić funkcji I prezesa SN. Moim zdaniem to nie powinno być żadnej furtki, że po złożeniu oświadczenia i zaświadczenia lekarskiego taki sędzia będzie orzekał do siedemdziesiątki. Tym wszystkim obrońcom zadam proste pytanie, czy chcieliby, aby ich sprawę rozpoznawał wiatyk pod siedemdziesiątkę, czy sędzia w sile wieku, bo dla mnie rzeczą oczywistą jest, że obecny skład SN to towarzystwo wzajemnej adoracji, gdzie się przychodzi na kawkę, pogawędki, a sprawy się zwyczajnie odwala i skandalem jest to, że SN nie uzasadnia swoich wyroków, bo odrzuca kasację i tyle.
Wiem, co piszę, bo tacy sędziowie na dodatek są wykładowcami i ciągną dwa etaciki, bo jeszcze im mało. To również trzeba koniecznie zlikwidować, bo sędzia ma mieć tylko jeden etat, a po drugie niedopuszczalne jest to, że sędzia polskiego SN może mieć wykształcenie prawnicze zdobyte za granicą, bo ma orzekać w polskim systemie prawnym, a nie np. niemieckim – a takie dziadostwo jest dzisiaj możliwe.
Wika
Wika 26.07.2018, 10:47
ANI KROKU WSTECZ!!!

Perfidna manipulacja w sprawie sędziów Sądu Najwyższego, a razem z nią zastępy sędziów, którzy sprzeniewierzyli się zasadzie apolityczności i zażarcie walczą o utrzymanie swojej władzy, wpływów i przywilejów.

Kiedy decydowały się losy narodu, milionów polskich obywateli ani jeden sędzia nie podniósł głosu w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego Polakom. Dziś kiedy ważą się losy 100 sędziów to samo środowisko zabiega o względy obcych mocarstw, spiskuje z tymi którzy chcą widzieć Polskę słabą i skorumpowaną zdegenerowaną , której symbolem jest usłużny władzy sędzia na telefon... .Polacy wiedzą że sądy są okablowane, że na biurkach wytypowanych sędziów stoją telefony, których dzwonek oznacza obietnicę nagrody za podłość. Wszyscy wiemy że ryba psuje się od głowy i nie od dziś wiadomo , że w Sądzie Najwyższym nie jest dobrze. Jeżeli zapytacie sędziego czy przepis rozporządzenia wydany na podstawie ustawy jest przepisem ustawowym to odpowie że tak, że przepis wydany na podstawie delegacji ustawowej jest przepisem ustawowym. Co ciekawego , jeżeli zapytacie teraz sędziego który walczy o interesy tych 100 z Sądu Najwyższego o to czy przepis wydany na podstawie delegacji zawartej w Konstytucji jest przepisem konstytucyjnym, to odpowie że nie. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Zwróćcie uwagę, że przepis art.180 ust.4 Konstytucji stanowi że : "Ustawa określa granicę wieku, po osiągnięciu której sędziowie przechodzą w stan spoczynku", a wiec to Konstytucja zawiera zasadę wyjątku do nieusuwalności sędziów , bowiem 95% tego rozwiązania jest w Konstytucji, zaś ustawodawca dodaje jedynie liczbę. Byście zrozumieli o co chodzi podam dokładne brzmienie przepisu : sędziowie SN przechodzą w stan spoczynku po osiągnięciu ( Konstytucja ) 60 lat i 65 lat ( ustawa ). Oczywiście przepis uchwalony przez PIS tak nie brzmi dokładnie, ale przez prostotę treści należy pokazać ile elementów tej normy jest zawartych w samej Konstytucji, a ile w ustawie. No więc w ustawie jest tylko liczebnik , albo 60, albo 65 i to ma być przepis niekonstytucyjny ? Proszę państwa, jesteście w tej sprawie manipulowani przez PO, PSL, SLD oraz samych sędziów zainteresowanych obroną swojej władzy, struktury która przez lata urosła tak że dziś czuje się suwerenem, przekonuje że posiada władzę równą nam obywatelom. W tej sytuacji trzeba zadać sobie pytanie kim są polscy sędziowie i komu służą?
Michał
Michał 26.07.2018, 10:32
widząc tą nienawiść nerwową zawiść aż się boję takich ludzi, którzy sieją i poprzeżerają rozbicie narodu. Czekam aż w końcu ktoś się opamięta i wyciągnie pierwszy rękę do zgody przestając siać nienawiść. Państwo demokratyczne nie polega na sianiu defetyzmu ale i na wspólnej pracy dla Ojczyzny. Opozycja do rządzących nie polega na podziale, obrażaniu, krytykowaniu, obwiniania wszystkich tylko nie siebie a najlepiej dowalić katolikom bo tam najłatwiej i prosto, ale to świadczy o wypowiadającym te słowa.. Dzięki niej można gadać takie nawiedzone gadki.

Pozostałe