Wake Up & Live! w Sulęcinie zakończony

  • 05.06.2012, 09:52
  • Wojciech Golubski
Wake Up & Live! w Sulęcinie zakończony
Ogromnym sukcesem organizatorów i nie lada gratką dla miłosników muzyki okazał się weekendowy festiwal w Sulęcinie (lubuskie). Wake Up & Live to festiwal jedyny w swoim rodzaju: połączenie wielu gatunków muzyki. Wkrótce zaprosimy na relacje z tego wydarzenia.

Przez dwa dni na naszej scenie wystąpiło szesnaście zespołów, w tym osiem konkursowych, które rywalizowały o cenne nagrody. W części konkursowej wystąpiły zespoły Fun Fire, Scarlet Echo Decoy, Drunk N Rolled, Trzynasta w Samo Południe, Lee-Leet, Envia, Ferendżi oraz białoruski The Toobes. I to fantastyczne trio z Białorusi okazało się najlepszym zespołem VI edycji festiwalu. Niesamowita energia, która drzemie w tym zespole, poruszyła nie tylko Jury, ale też i zebraną licznie publiczność. W piątkowe popołudnie, już poza konkursem wystąpił zespół Guarana, jako przedstawiciel gospodarzy. Czterdziestominutowy set ciężkiej i ostrej jazdy pokazał, iż chłopaki są w formie i właśnie się rozkręcają, co będzie można z pewnością zobaczyć i usłyszeć na kolejnych koncertach. Następnie na scenie pojawiły się dziewczyny z niemieckiego The Black Sheep, prezentując dobre rockowe granie, z odrobiną nutki z pogranicza pop.

Gdy na scenie instalowało się uwielbiane w Sulęcinie bydgoskie Heldorado, wśród widowni zrobiło się ciasno. Polsko - senegalska formacja to laureat ubiegłorocznej edycji festiwalu. Zespół ma już sporą grupę fanów w naszym mieście, co dało się zauważyć poprzez spontaniczne reakcje i wspólne śpiewy w trakcie ich koncertu. Zespół przygotował kilka ciekawych niespodzianek, np. specjalnie skomponowany utwór - hymn festiwalu Wake Up, którego można już posłuchać w Internecie oraz na antenie Radia Zachód.

W roli gwiazdy zamykającej pierwszy dzień festiwalu wystąpiła słynna ARMIA, która pod sceną zgromadziła ponad półtysięczną widownię. Tomasz Budziński wraz z zespołem przypomniał płytę Legenda, jedną z najważniejszych płyt w historii polskiego rocka, ale też nie zapomniał o najlepszych utworach z całego dorobku zespołu. Bisom nie było końca. Rockowym „after-party” w pubie Kotłownia zakończył się pierwszy dzień festiwalowych przygód.

Drugi dzień festiwalu rozpoczęliśmy projektem Wake Up Kids! zorganizowanym przez stowarzyszenie Strefa Działań Twórczych iCoTam. Projekt został przygotowany głównie z myślą o dzieciach w ramach ich czerwcowego święta. Maluchy, wraz z rodzicami, bawiły się w Eko-Orkiestrze, Bańkolandi, Kawiarni Literackiej i Puzzlomani.

W strefie działań LIVE prezentowane były organizacje pozarządowe o charakterze ekologicznym i społecznym. Swoje działania prezentowali: dwaca.pl, CZG-12, Klub Gaja, Fundacja Dzieci Niczyje, stowarzyszenie MONAR, Stowarzyszenie Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa „Bardziej Kochani” oraz nasza sulęcińska Policja.

Po drugiej, sobotniej części konkursowej, przed godziną dziewiętnastą na scenie pojawił się hiphopowy skład N.B.S., prezentując swój autorski materiał. Kolejnym zespołem na naszej Wake up’owej scenie było Paihivo, które rozkręciło i rozbujało publiczność. To pierwsza wizyta w Sulęcinie tego młodego zespołu. Pierwsza i z pewnością nie ostatnia. Czekamy na ich występ w klubie u Bulka, zaplanowany na jesień tego roku, na który już dziś zapraszamy. Po Paihivo na scenę wskoczył dziesięcioosobowy skład BezJahzgh, który rozruszał i rozgrzał lekko wyziębioną publiczność (pogoda niestety nas nie rozpieszczała). Nie było osoby, której nie podobały się energetyczne dźwięki tej trójkolorowej załogi.

Gdy na scenie instalowała się gwiazda sobotniego wieczoru, JAFIA NAMUEL, festiwalowa publiczność została zaproszona na pokaz Tańca i Ognia – Fire Show, który został wzbogacony o spontanicznie zaaranżowany, akustyczny podkład muzyczny w wykonaniu zespołu Ferendżi.

Festiwal zakończył się w pulsujących, pozytywnych dźwiękach najlepszego zespołu reggae w naszym kraju, który zaprezentował materiał z ostatniego wydawnictwa „One Love Train”.

W tym roku festiwal rozbudował się znacznie, już nie tylko samą wartością muzyczną, ale także o wiele innych atrakcji, które towarzyszyły nam cały czas i wypełniały nam one tych kilka wolnych chwil. Mocno zaangażowała się we wszelkie działania nasza ukochana, sulęcińska młodzież. Wolontariusze, bez których organizacja nie byłaby tak łatwa, uwijali się, aby festiwal działał jak „szwajcarski zegarek”.  Dziękujemy!

Serdecznie dziękujemy wszystkim tym, którzy przyczynili się do realizacji naszego muzycznego przedsięwzięcia – patronom medialnym za wsparcie, sponsorom za wkład finansowy i rzeczowy.     

Dziękujemy wspaniałej publiczności, która spontanicznie i żywo reagowała. To dzięki Wam było przyjaźnie i całkowicie bezpiecznie! Mamy nadzieję, że festiwal przyniósł wam dużo radości i pozytywnych wibracji. Już teraz zaczynamy pracę nad kolejną edycją i mamy ogromną nadzieję, że spotkamy się ponownie! Ale być może wcześniej zobaczymy  się już podczas kolejnej edycji WAKE UP & LIVE – ON TOUR, gdzieś w którymś z klubów w naszym kraju lub Niemczech!

Wake Up & Live!

Jacek Filipek


Wojciech Golubski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe